Odznaka WOT w stopniu brązowym

Polecane

Wraz ze starszą córką odbyłem trzy wycieczki, o łącznej długości – według oficjalnego opisu trasy – 52,3 km oraz zwiedziłem muzeum w Otwocku Wielkim, co wyczerpuje wymagania stopnia brązowego, zweryfikowany, odznaka przyznana.

Wycieczki zajęły trzy dni:

  • 21.08.2020
    trasa: Międzylesie CZD (pkt. 28. trasy) – Teklin (pkt. 40. trasy),
    długość: 19,3 km,
  • 23.08.2020
    trasa: Teklin (pkt. 40. trasy) – Góra Kalwaria (pkt. 60. trasy),
    długość: 28,5 km,
    zwiedziliśmy muzeum w Otwocku Wielkim,
  • 24.08.2020
    trasa: okolice oczka wodnego w Lesie im. Jana III Sobieskiego, skrzyżowanie Linii Klasztornej i Parkingowej, współrzędne geograficzne: 52°14’19.0″N 21°10’35.6″E (52.2386109, 21.1765452) – Międzylesie CZD (pkt. 28. trasy),
    długość: 4,5 km.

Weryfikacja odznaki

W dniu dzisiejszym, tj. 7.10.2020 r., odebrałem odznaki w stopniu brązowym z weryfikacji. Przyznano:

Weryfikacja odznaki w stopniu brązowym Zającowi
Weryfikacja odznaki w stopniu brązowym Starszej Córci

Dzień 1.

21.08.2020, Dzień pierwszy zdobywania odznaki WOT w stopniu brązowym

Bardzo lubię ten fragment trasy. Jest bardzo urozmaicony. Najbardziej podobał się nam, ale i był najtrudniejszy, fragment wzdłuż Mieni.

Kłopotliwym miejscem są okolice Wiązownej. Nowa trasa S17 zakłóciła przebieg WOT. Tym razem pokonaliśmy ten fragment zgodnie z zaleceniami ze strony Szlaki Turystyczne Mazowsza. I tak nie było łatwo…

Najciekwaszy był „most”, tzn. obiekt zaznaczany na wielu mapach jako most.

Start w Międzylesiu, koło pętli ZTM Centrum Zdrowia Dziecka
Węzeł szlaków w uroczysku Biały Ług. Drogowskazy dla szlaku czerwonego są odwrotnie
Mazowiecki Park Krajobrazowy rozorany autostradą…
„Most” na Mieni
Mazowiecki Bartek. Najstarsze drzewo na Mazowszu
Dziwne miejsce pod Teklinem, wyglądające na bramę, bez żadnego opisu

Dzień 2.

23.08.2020, dzień drugi zdobywania brązowej odznaki WOT

Dzień drugi przeszedł bez większych problemów. Zapowiadało się, że nas zmoczy, ale jednak nie.

Niestety bunkry w Dąbrowieckiej Górze były zamknięte.

Pałac w Otwocku Wielkim nas zaskoczył. To takie Łazienki w mniejszym wydaniu. Że też tu nie trafiłem nigdy wcześniej…

Przeżyliśmy też przejazd przez most na Wiśle pod Górą Kalwarią. To bardzo niebezpieczne miejsce. Dokładny opis jest w części metodycznej.

Rozpoczynamy dzień 2. w Teklinie
Całkowicie zarośnięty fragment szlaku koło ECZ w Otwocku
Bunkry w Dąbrowieckiej Górze
Pałac w Otwocku Wielkim od frontu
Pałac w Otwocku Wielkim od strony ogrodu
Urocza altana w parku
Wystawa poplenerowa rzeźby z wikliny
Nieszczęsny most w ciągu drogi krajowej nr 50 koło Góry Kalwarii
Rynek w Górze Kalwarii

Dzień 3.

24.08.2020, dzień trzeci zdobywania odznaki WOT w stopniu brązowym

W dniu trzecim, oprócz normalnego przejazdu, odwiedziliśmy ośrodek Helenów. To nasze ulubione miejsce, zwłaszcza młodszej córki. Tym razem podróżowała z nami.

Zespół wycieczkowy przy kamieniu Piłsudskiego
Ekipa w Helenowie

Opis części „społecznej i”

Część „społeczna i” wyczynu WOT by Zając polega na:

Odznaka turystyczno-krajoznawcza „Warszawska Obwodnica Turystyczna”

Odznaka turystyczna WOT została ustanowiona przez oddział PTTK Warszawa Praga. Regulamin odznaki jest przedstawiony na stronie oddziału: http://praga.warszawa.pttk.pl/regulaminodznak.php.

Najważniejszym fragmentem regulaminu jest rozdział II, w którym zawarte są wymagania na poszczególne stopnie odznaki:

  • stopień brązowy – odbyć wycieczki po dowolnych fragmentach WOT o łącznej długości 50 km, zwiedzić jeden obiekt z wymienionych niżej,
  • stopień srebrny – odbyć wycieczki po kolejnych, innych niż przy zdobywaniu odznaki w stopniu brązowym, fragmentach WOT o łącznej długości 80 km, zwiedzić kolejne dwa obiekty w wymienionych niżej,
  • stopień złoty – odbyć wycieczki po pozostałych fragmentach WOT, zwiedzić pozostałe obiekty wymienione niżej.

Obiekty, które należy odwiedzić w ramach zdobywania WOT:

  1. Brwinów,
  2. Góra Kalwaria,
  3. Leszno,
  4. Modlin (twierdza),
  5. Nieporęt,
  6. Otwock Wielki (muzeum),
  7. Rokitno (sanktuarium).

Raport ze zdobywania odznak umieściłem we wpisach:
stopień brązowy odznaki WOT,
stopień srebrny odznaki WOT,
stopień złoty odznaki WOT.

Wycieczki po WOT – materiał metodyczny

Materiał umieszczony jest we wpisie:
„Jak zdobyć WOT”.

Zawiera on propozycje wycieczek, opis możliwości noclegowych, miejsc niebezpiecznych oraz inne wskazówki przydatne przy wędrówce.

Mam nadzieję, że zawiera wszystkie niezbędne informacje, które pozwolą na organizację dobrych, interesujących i satysfakcjonujących wypraw.

Wykonanie części fizycznej

Zaplanowaną trasę wyczynu Warszawska Obwodnica Turystyczna by Zając przejechałem w dniach 7-10.07.2020 r.
Plan został zrealizowany z nawiązką. Łącznie przejechałem 273 km. Parę razy pomyliłem drogę, musiałem podjechać do sklepu z częściami rowerowymi, kłopot sprawiły budowy nowych tras szybkiego ruchu. Niżej przedstawiam zapis wycieczek wraz z komentarzami. Całość wygląda tak:

WOT by Zając

Wniosek: cel części a) „fizycznej” wyczynu został osiągnięty.

  1. dzień 1., opis etapu Anin – Modlin
  2. dzień 2., opis etapu Modlin – Brwinów
  3. dzień 3., opis etapu Brwinów – Zalesie Górne
  4. dzień 4., opis etapu Zalesie Górne – Anin

Jechałem rowerem trekkingowym. To bardzo dobry rower o masie rzędu 16-18 kg. Łącznie z bagażem ważył około 22-24 kg. Na wzmocnionych kołach założone są dobre, ale już nienowe opony deszczowe na szosę.
Ten rower to taki sobie wybór na taką trasę. Ilość piachu, wertepów i błota powinno raczej skłaniać ku rowerom krosowym, amatorskim góralom lub rowerom grawelowym z dość szerokimi oponami uterenowionymi.

W sakwach miałem ubrania na zmianę w razie deszczu, jedzenie i dużo płynów. W torbie na kierownicy były telefony, baterie, aparat fotograficzny i okulary przeciwsłoneczne.

Zapomniałem o jednej bardzo ważnej rzeczy – komarozolu. Bez tego nie polecam wycieczki. Trzeba jechać bez przerwy, bo komary, meszki i muchy obeżrą do kości.

Choć do planowania wykorzystałem serwis traseo.pl, to zapis tras wykonałem wykorzystując aplikację mapy.cz. To moje ulubione narzędzie do nawigacji i zapisu wycieczek.

Dzień pierwszy: Anin – Modlin

7.07.2020

Trasa, którą przejechałem pierwszego dnia, wygląda, jak na mapie poniżej. W opisach odstępstw od szlaku wykonanie jest zaznaczone linią czerwoną, a plan niebieską.

Przebyty odcinek to 83,3 km. Dużo nadłożyłem :).
Czas czystej jazdy to 6 godz. i 41 min.
To daje średnią prędkość ruchu 12,4 km/h.

Odstępstwa, pomyłki, skróty, uwagi itp.

1. Wjazd na trasę
Właściwa trasa zaczyna się tam, gdzie niebieska linia. Wszystko wcześniej to dojazd.

Wjazd na trasę WOT

2. Skrót w Wesołej
Obecny oficjalny przebieg trasy jest zaznaczony na niebiesko. Ponieważ nie lubię jeździć przez okolice ul. Trakt Brzeski w Wesołej, skróciłem trasę przez w miarę bezpieczne przejście dla pieszych.
Poprawię się podczas przejazdu z córką.

Nie lubię tego przejazdu przez Wesołą

3. Jeziorko
Mamy tu bardzo ładne oczko wodne. WOT je omija, ale ja nie mogłem się oprzeć…

Nie mogłem oprzeć się jeziorku

4. Kopsnąłem się do sklepu rowerowego
Już na początku wycieczki zaliczyłem awarię sprzętu, a po prawdzie to dobitnie ujawniło się uszkodzenie, które wcześniej ignorowałem. Trzeba było wymienić przednie zębatki i łańcuch.
Tak to jest, jak obsługę sezonową wykonuje się po łebkach… Dołożyłem sobie z 5 km i godzinę grzebania się w rowerze.

Kopsnięcie się do sklepu

5. Pierwsza z wielu pomyłek
Tak po prostu…

Pomyłka nr 1

6. Stacja w Rembertowie
Szlak prowadzi przejściem podziemnym. Wolałem objechać przez przejazd, choć są dość wygodne podjazdy.

Stacja w Rembertowie

7. Pomyłka nr 2

Druga pomyłka

8. Rowerem tak łatwiej…
Przynajmniej moim zdaniem. Można też skręcić do lecznicy.

Rowerem łatwiej tak

9. Rezerwat Horowe Bagno
A to bardzo ciekawa rzecz. Na fragment WOT zaznaczony filetowymi, grubymi liniami nie da się wejść. Całkowicie zarósł, a do tego od strony drogi jest nasyp i płot. Trzeba obejść szlakiem rowerowym, tak jak ja pojechałem.

Rezerwat Horowe Bagno

10. Kolejna pomyłka…

Pomyłka nr 3

11. Przejazd przez drogę nr 631 i kanał Beniaminowski
Inaczej, niż jak ja pojechałem się nie da. Wciąż zalecany przebieg jest niemożliwy. Ścieżka całkowicie zarosła lata temu. Sprawa dobrze znana.

Droga 631 i kanał Beniaminowski

Dzień drugi: Modlin – Brwinów

8.07.2020

To chyba mój ulubiony odcinek. Po prostu lubię Kampinoski Park Narodowy. To tu uczyłem się i polubiłem turystykę. Tu byłem na pierwszej grze terenowej jako zuch. Uwielbiam szczególnie żółte szlaki przecinające KPN z północy na południe. Najlepiej moim zdaniem można tu zobaczyć różnorodność Parku przechodząc tylko kilkanaście kilometrów.

Trasa, którą przejechałem drugiego dnia, wygląda, jak na mapie poniżej. W  opisach odstępstw od szlaku wykonanie jest zaznaczone linią czerwoną, a plan niebieską.

Przebyty odcinek to 66,8 km.
Czas czystej jazdy to 5 godz. i 25 min.
To daje średnią prędkość ruchu 12,3 km/h.

Odstępstwa, pomyłki, skróty, uwagi itp.

Trasa bardzo łatwa i dobrze oznakowana. Zatem wpadek było tylko kilka.

1. Drobna pomyłeczka na początek
W Kazuniu należy jechać ul. Główną.

Drobna pomyłka w Kazuniu

2. Poszwendałem się nieco pod mostem
W zasadzie dla zabawy…

Pod mostem…

3. Kolejna drobna pomyłka
Tym razem przy zjeździe z drogi w Nowych Grochalach. Nie jestem jednak pewien, czy ścieżka na niebiesko istnieje. Sprawdzi się przy drugim przejeździe.

Nowe Grochale, zjazd z drogi do lasu

4. Obiad
W Lesznie poszedłem na obiad do restauracji z całkiem dobrym jedzeniem.

Obiad w Lesznie

Dzień trzeci: Brwinów – Zalesie Górne

9.07.2020

To odcinek, który najmniej mi się podobał. Sporo pięknych lasów: między innymi Młochowski i Komorowski, dwa rezerwaty: im. Bolesława Hryniewieckiego i Biele Chojnowskie, ale też dużo asfaltu, śmieci w rowach i piachu. Krajobrazowo tak sobie.
Uwaga! Sporą przeszkodę stanowi budowa drogi szybkiego ruchu S7 w rejonie Wólki Prackiej. Pewnie przez następne dwa lata może być kłopot z przejściem.

Trasa, którą przejechałem trzeciego dnia, wygląda, jak na mapie poniżej. W  opisach odstępstw od szlaku wykonanie jest zaznaczone linią czerwoną, a plan niebieską.

Przebyty odcinek to 50,7 km.
Czas czystej jazdy to 4 godz. i 12 min.
To daje średnią prędkość ruchu 12,1 km/h.

Ten dzień był krótszy, ponieważ tak zaplanowałem, żeby trzeciego dnia nieco odpocząć, ale też obowiązku zawodowe zmusiły mnie do rozpoczęcia przejazdu dopiero w okolicach godziny 13:30.

Odstępstwa, pomyłki, skróty, uwagi itp.

1. Pomyłka w Podkowie Leśnej

Pomyłka w Podkowie Leśnej

2. Pomyłka przy stajni Szarża
Skorygowana dla zebrania śladu. Jak ktoś nie lub się przeciskać przez krzaki, to niech pójdzie dookoła po moim śladzie.

Wokół ośrodka Szarża

3. I kolejna pomyłka, tym razem w Granicy
Szlak biegnie drogą, jak ja poszedłem, a nie obok, jak niebieska linia. Błąd polegał na tym, że skręciłem w przedłużenie ul. Kubusia Puchatka.

Pomyłka w Granicy

4. A tu rozterki w okolicy Starej Szkółki

Okolice Starej Szkółki

5. Pomyłka w Magdalence
Osobiście polecam jednak iść do końca ul. Modrzewiową. Nie wiem czemu szlak wyprowadza na główną drogę. Do autobusu?

W Magdalence

6. Perturbacje w rejonie budowy drogi szybkiego ruchu S7
Przeszedłem na przełaj przez budowę, jak pokazuje ślad. W części b) zaproponuję trasę alternatywną.

Budowa drogi S7 w rejonie Wólki Prackiej

7. Piękna droga rowerowa…
A tu zobaczyłem piękną, nową, asfaltową ścieżkę rowerową i pojechałem wzdłuż ulicy zamiast wjechać do lasu. Poprawię się…

Rezerwat Biele Chojnowskie

8. Pomyłka w Łbiskach

W Łbiskach

9. Sklep w Zalesiu
Jak dojechałem do Zalesia, to oczywiście uciekł mi pociąg. Poszedłem więc do sklepu.

Do sklepu w Zalesiu Górnym

Czwarty dzień: Zalesie Górne – Anin

10.07.2020

W tym dniu chyba najlepiej mi się jechało. Nie przeszkadzał ani nadmierny entuzjazm dnia pierwszego, ani zmęczenie po entuzjazmie dnia pierwszego w drugim, ani zwykły kryzys, który mnie zazwyczaj łapie w trzecim dniu każdej wyprawy. Za to trapiły mnie awarie roweru. Jechało się natomiast bardzo miło i zadziwiająco lekko.

Trasa, którą przejechałem czwartego dnia, wygląda, jak na mapie poniżej. W  opisach odstępstw od szlaku wykonanie jest zaznaczone linią czerwoną, a plan niebieską.

Przebyty odcinek to 72,2 km.
Czas czystej jazdy to 6 godz. i 2 min.
To daje średnią prędkość ruchu 12,0 km/h.

Odstępstwa, pomyłki, skróty, uwagi itp.

1. Przejazd przez obwodnicę Góry Kalwarii
Za przejazdem kolejowym lepiej jechać wzdłuż torów, a potem na południe drogą techniczną obwodnicy. Następnie wjechać na szlak.
Nie da się przekroczyć drogi w miejscu przebiegu szlaku.

Przejazd przez obwodnicę Góry Kalwarii

2. Nie ta strona drogi na moście w Górze Kalwarii
Znakowanie szlaku jest tu słabe. Należy jednak dojść do przyczółka mostu drogą u podstawy nasypu drogi nr 50 lub dookoła po stronie południowej.
Marsz lub jazda od skrzyżowania do przyczółka mostowego poboczem to była z mojej strony nieuświadomiona próba samobójcza. Na moście są już chodniki.

Wjazd na most na Wiśle w Górze Kalwarii

3. Zejście z mostu w Górze Kalwarii
Pieszo można zejść zaraz przy końcu mostu. Jest tam jednak duży spadek i przeniesienie roweru przez barierkę, a następnie sprowadzenie z nasypu mogą być niebezpieczne. Objechałem drogą, co też polecam innym. Zjechałem w prawo, bo skręt w lewo przez drogę nr 50 to też czynność z gatunku samobójczych.

Zjazd z mostu na Wiśle w Górze Kalwarii

Przejście przez ten most to w ogóle jakaś katastrofa. Omówię to dokładnie w części b) Wyczynu.

4. Delikatna zmiana w Kępie Nadbrzeskiej
Nawet nie uważam tego za błąd. Za to przejeżdża się koło sklepu 🙂

W Kępie Nadbrzeskiej

5. Pomyłka w Otwocku Małym

Pomyłka w Otwocku Małym

6. Pomyłeczka w Otwocku Małym

Pomyłeczka w Otwocku Małym

7. W Pogorzeli Warszawskiej
Nie da się już jechać ścieżką wzdłuż torów. Pojechałem więc drogą obok. Teraz trwa tu budowa nowej, dwutorowej linii kolejowej. Przesunięto też przystanek kolejowy. Na tym podkładzie układ torów jest już według projektu nowej linii. Za to przystanki autobusowe są oznaczone po staremu.

Nowa układ torów w Pogorzeli Warszawskiej

8. Rejon wydmy Meran (124 m n.p.m.)
Nie da się pojechać prosto szlakiem, bo fragment tu jest zalany.

W okolicy wydmy Meran

9. W Teklinie
W obu miejscach ścieżki są słabo widoczne. Stąd pomyłka. Spróbujemy poprawić w części b) Wyczynu.

W Teklinie

10. Wokół Wiązownej
Tu znów poniósł mnie entuzjazm. Szlak wzdłuż Mieni wymaga uwagi i zręczności, żeby nie skończyć w rzece. Nie patrzyłem więc na nowy przebieg szlaku. Po staremu przechodził nad Mienią po drodze nr 17. Teraz w ogóle nie przechodzi przez nową drogę S17.
Przeprawiłem się brodem pod mostem, a następnie przejechałem przez Wiązowną. Na północy miasta szlak jest (a właściwie był) znów przecięty trasą S17. Tym razem przeszedłem przepustem pod trasą. Nawet wygodny kawałek…
Za drugim razem pojedziemy nowym przebiegiem szlaku.

Wokół Wiązownej

11. A to już koniec…
Pętlę zamknąłem tam, gdzie kończy się niebieska linia. Na ul. Hafciarskiej przy kapliczce. Reszta do powrót do domu…

Powrót do domu…

Plan części „fizycznej”

Trasę WOT, o długości 253 km (na podstawie strony Szlaki turystyczne Mazowsza), podzieliłem na cztery etapy:

  1. Anin – Modlin, 73,7 km,
  2. Modlin – Brwinów, 65,7 km,
  3. Brwinów – Zalesie Górne, 45,8 km
  4. Zalesie Górne – Anin, 67,8 km.

Zaczynam z Anina, bo tu mieszkam. Pozostałe punkty to stacje kolejowe, gdzie mogę wygodnie rozpocząć i zakończyć etap.
Zamierzam przejechać trasę w ciągu czterech kolejnych dni.

Etap pierwszy: Anin – Modlin

W opisie trasy PTTK Anin jest ukryty pod nazwą Barciucha. To las po we wschodniej części osiedla. Ale mało kto wie o tym. Stąd używam nazwy Anin. Łatwiej skojarzyć, gdzie to jest.

Etap przebiega w całości czerwonym szlakiem PTTK.

Przebieg etapu:

Etap drugi: Modlin – Brwinów

Etap przebiega najpierw szlakami Kampinoskiego Parku Narodowego:

  • zielonym – z Modlina do miejsca zwanego Teofile las, obok leśniczówki Rybitew,
  • żółtym – z Teofili las do Leszna,
  • niebieskim – z Leszna do Zaborowa.

Od Zaborowa do Brwinowa przebiega czerwonym szlakiem PTTK.

Przebieg etapu:

Etap trzeci: Brwinów – Zalesie Górne

Odcinek przebiega w całości czerwonym szlakiem PTTK.

Przebieg etapu:

Etap czwarty: Zalesie Górne – Anin

Odcinek przebiega w całości czerwonym szlakiem PTTK.

Przebieg etapu:

Opis wyczynu WOT by Zając

Poniżej zamieszczam opis wyczynu zgodnie z wnioskiem zatwierdzonym przez Radę Dębowych Liści.

1. Nazwa wyczynu: „Warszawska Obwodnica Turystyczna by Zając”.

2. Cele wyczynu:
a) w kategorii 4) „fizycznym”: sprawdzenie kondycji psycho-fizycznej poprzez odbycie kilku średniodystansowych wycieczek rowerowych po Warszawskiej Obwodnicy turystycznej
b) w kategorii 3) „społecznym i”: sprawdzenie umiejętności planowania wycieczek.

3. Opis wyczynu:
Ad. cel a)
Przejechać w ciągu 7 następujących po sobie dni cały szlak WOT rowerem w jednym kierunku (przyjęto obrót w lewo). Przejazd ma formę 4-5 wycieczek, których początki i końce łączą się. Przykładowe trasy dzienne:
dzień 1. https://www.traseo.pl/trasa/wot-tata1/code/h3IeeOVE
dzień 2. https://www.traseo.pl/trasa/wot-tata2/code/MjMgdOI6
dzień 3. https://www.traseo.pl/trasa/wot-tata3/code/-h6dGdI–
dzień 4. https://www.traseo.pl/trasa/wot-tata4/code/-gdBB3h–

Ad. cel b)
Wraz z córką zdobyć brązową, srebrną i złotą odznakę WOT PTTK. Przygotować materiał metodyczny o WOT zawierający: informacje ogólne i krajoznawcze o szlaku, opis szlaku, podział szlaku na wycieczki, wskazówki o organizacji wycieczek jednodniowych pieszych i rowerowych oraz form dłuższych, uwagi o przebiegu szlaku, miejscach niebezpiecznych, możliwościach noclegowych itp.

4. Sposób potwierdzania wyczynu:
Ad. cel a)
Publikacja planu i zapisu (ślad GPS) realizacji wycieczek w serwisie traseo.pl.
Ad. cel b)
Publikacja blogu zawierającego planowany materiał metodyczny. Przedstawienie zweryfikowanych odznak PTTK.

5. Data rozpoczęcia wyczynu: 6.07.2020

6. Data zakończenia wyczynu: 30.09.2020

A teraz – w drogę!

WOT by Zając – początek

Od lat myślałem o pokonaniu Warszawskiej Obwodnicy Turystycznej rowerem. Czekam na otwarcie w Uroczysku Konstancin wyczynu pod nazwą „Warszawska Obwodnica Turystyczna by Zając”. W tych dniach przygotowuję się do wypraw. Trasę muszę bowiem podzielić na części możliwe do pokonania w jeden dzień.

Na początek może nieco informacji o WOT.

Warszawska Obwodnica Turystyczna

WOT została wyznaczona w latach 80-tych XX wieku. Jest to szlak,
w zamyśle pieszy, który okrąża Warszawę. Przebiega przez wszystkie najbardziej charakterystyczne krajobrazy okolic stolicy, wiele rezerwatów przyrody oraz typowe okoliczne miejscowości. Pozwala dobrze poznać bogactwo i różnorodność przyrodniczego oraz krajobrazowego otoczenia Warszawy.

Przebieg szlaku jest dobrze przedstawiony w portalu PTTK „Szlaki turystyczne Mazowsza”. Można tam znaleźć aktualną marszrutę. Nawigację po trasie znakomicie ułatwia aplikacja mobilna.

Niżej zamieszczam grafikę prezentującą przebieg WOT w czasie realizacji wyczynu.

Przebieg WOT

Przed rozpoczęciem wyprawy warto zapoznać się z charakterystyką trasy. WOT doczekał się wielu opisów. Jednym z ciekawszych jest artykuł p. Jakuba Czajkowskiego w portalu http://turystyka.wp.pl pt. „Warszawska Obwodnica Turystyczna – czerwonym szlakiem dookoła stolicy”.
Inny, ciekawy opis, bardziej techniczny, można znaleźć na stronie http://kruh.pl/krwawa/.

Wysiłek pokonania trasy może być nagrodzony odznaką turystyczną. Odział PTTK Warszawa Praga ustanowił odznakę „Warszawska Obwodnica Turystyczna”, której regulamin można znaleźć na stronie oddziału: http://praga.warszawa.pttk.pl/regulaminodznak.php.